Ostatnie pożegnanie druha harcmistrza Stefana Derlatki


….Na polanie dogasa ognisko cicho w locie srebrzyste lśnią skry gwiazdy zgasły poranek już blisko a Ty śnisz tęczowe sny…
Z wielkim bólem, głębokim smutkiem i niedowierzaniem przyjęliśmy wiadomość o śmierci druha harcmistrza Stefana Derlatki. No bo jak to tak? Przecież był z nami zawsze? Odkąd pamiętam swoją przygodę z harcerstwem, a trochę lal minęło był z nami zawsze. Na imprezach rocznicowych, na ukochanej przez niego „Partyzanckiej Drodze Krzyżowej na Wykusie” – gdzie mógł złożyć kwiaty i zapalić znicz na mogile swoich wojennych kolegów i podziękować nam za to, ze o nich pamiętamy i przede wszystkim na Harcerskim Rajdzie Świętokrzyskim, którego był pomysłodawcom i nie opuścił przez 59 lat nawet jednej edycji. Jeszcze niedawno snuliśmy plany na kolejne uroczystości, rajdy….

…Są pożegnania na które nigdy nie będziemy gotowi. Są słowa które zawsze wywoływać będą morze łez. I są takie osoby na myśl o których zawsze zasypie nas lawina wspomnień…
I taka osobą niewątpliwie byłeś dla nas druhu Stefanie.

Harcerstwo i pogłębianie historii naszej „Małej Ojczyzny” to pasje którym poświęciłeś całe swoje życie. Życie, które nie było usłane różami. Niezwykle rzadko można spotkać wychowawcę, który nie tylko ma dar uczenia, ale tez potrafi stać się mentorem dla młodego pokolenia. Ale Ty w sobie tylko wiadomy sposób potrafiłeś nas wszystkich jednoczyć wokół siebie. Byłeś mentorem we właściwym rozumieniu patriotyzmu, piękna i wierności narodowej tradycji. Przez tyle lat wędrowałeś z nami po świętokrzyskiej ziemi, jadłeś ziemniaki z ogniska, wspominałeś stare czasy, uczyłeś nas historii i przede wszystkim pięknie opowiadałeś. Czas mijał, inni odchodzili od nas na wieczną wartę, a „druh Stefan” trwał przy nas niezmiennie w naszych harcerskich poczynaniach.
Żegnamy dziś przyjaciela, człowieka pełnego radości, dowcipu i humoru. Wychowawcę wielu pokoleń starachowiczan rozsianych po całym świecie, którym potrafił w finezyjny sposób ukazywać piękno naszej Ojczyzny. Byłeś wśród nas i dla nas kiedy spotykały Cię zarówno sukcesy, jak i życiowo przykre sytuacje. Nikt z nas nie jest wolny od trosk i zmartwień, od radości i euforii, ale i od rozczarowań czy braku pokory. Zawsze służyłeś nam pomocą i radą, wspierałeś na każdym etapie naszego harcerskiego i instruktorskiego życia. Uczyłeś nas nieść chętną pomoc bliźnim nie oczekując w zamian zaszczytów i gratyfikacji.

Żegnam Cię w imieniu wszystkich twoich wychowanków, harcerskiego i instruktorskiego środowiska Hufca ZHP Starachowice i Chorągwi Kieleckiej ZHP, władz harcerskich, przyjaciół, mieszkańców miasta i powiatu, uczniów placówek oświatowych, którym tak pięknie umiałeś opowiadać o trudnych i ciężkich czasach okupacji.
Żegnam Cię także w imieniu władz samorządowych województwa, powiatu i miasta Starachowice. Wspaniale umiałeś jednoczyć ich wokół spraw ważnych dotyczących pomocy kombatantom i pielęgnowania tradycji polskiego oręża.

Dziękujemy Ci za wielki dar OBECNOŚCI, która trwać będzie przez kolejne wieki w naszych sercach i umysłach.
Odszedłeś na wieczną wartę. Pełnić ja będziesz u Pana Boga, gdzie spotkasz swoich harcerskich przyjaciół. Jest tam wspaniały harcerski poczet tych których ideałem była Harcerska Służba Bogu i Ojczyźnie.
Z jednej strony Twoja śmierć głęboko nas zasmuciła, ale z drugiej cieszę się, że nie umarłeś cały, jakaś twoja część żyć będzie głęboko w twoich wychowankach.
Jeśli bowiem /jak pisał Pierre Dominice/ nie zostanie wskrzeszona tradycja przekazywania świadectw z pokolenia na pokolenie, skazani zostaniemy na pogrążenie się w fikcji i pozorach.
Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.

Patrząc na to jak żyłeś zapytajmy samych siebie – „A co Ty zrobiłeś dla Polski ?”

Druhu „Stefanie” – meldujemy , że będziemy „pięknie żyć” – dla Ciebie byś był z nas dumny!

Pozostaniesz na zawsze w naszej pamięci!

Dziękujemy Ci za to że byłeś !

…Będą kiedyś szyszaki w żar wklęte , co tak jasno dziś złocą Twa twarz opowiadać o Tobie legendę Komendancie wodzu nasz…

Echo dnia – Artykuł z uroczystości pogrzebowych
Harcerskie Kroniki Filmowe – galeria zdjęć, foto hm. Dariusz Kanclerz

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz